Bastien
Jedwabisty głos Selene wypływa z sypialni Lily stałym strumieniem, tkając baśnie z niczego, by utulić nasze szczenię do snu. Na zewnątrz jest już ciemno; jesienne wiatry przynoszą noc coraz wcześniej w miarę zbliżania się równonocy, całkowicie dezorientując wewnętrzny zegar mojej małej córeczki.
Opierając się o framugę drzwi, dostrzegam moją partnerkę wyciągniętą na pojedynczym łóżku Lily






