Selene
Minęły już trzy dni, a Bastien wciąż nie zadzwonił.
Próbuję nie siać paniki i unikać wyciągania pochopnych wniosków, ale nie potrafię opędzić się od obezwładniającego uczucia przerażenia. Coś jest nie tak. Wiem o tym. Mój przeznaczony nie pozwoliłby, aby upłynęło tyle dni bez dawania znaku życia, jeśli nie dla spokoju mojego i Lili, to na pewno dla własnego. Wiem, jak bardzo obawiał się o n






