KAT
Widziałam po jego twarzy, że się tego nie spodziewał. Dlaczego? Jakby ucieczka, przetrwanie na własną rękę i walczenie z nimi na każdym kroku nie były wystarczającą wskazówką.
– Katerino, to nie jesteś ty – wyszeptał Kostas. – Wiesz, że ta ceremonia jest ważna.
– Tak, ale nie wolno mi wiedzieć dlaczego, prawda? – zakpiłam, a moja wilczyca kłapnęła zębami w ślad za tymi słowami.
Moja wilczyca k






