KAT
Oszalał. Kostas kompletnie, kurwa, oszalał!
Wpadłam z powrotem do swoich komnat, natychmiast przenosząc wzrok na wejście, w którym pojawiły się omegi. Nie mogły tu wejść, prawda? Nathan mówił...
Pierwsza służąca przekroczyła próg jedną stopą, potem drugą. Potem kolejna, i kolejna.
Co się, do diabła, działo?
Spojrzałam w głąb korytarza na Nathana, rozciągniętego na kanapie, którego skóra wydawa






