HUNTER
– Dlaczego, u licha, byłeś nagi?
Nie podobał mi się uśmieszek na twarzy Riversa, gdy usiadł naprzeciwko mnie w strefie wypoczynkowej przy przeszklonej ścianie. Wziął prysznic, ale się nie ubrał, wybierając zamiast tego duży, puszysty szlafrok.
– Cóż, gdyby twoja śliczna mała omega najpierw zapukała, nic by nie zobaczyła – powiedział, a jego wzrok powędrował ku omedze, która pospiesznie zdej






