KAT
Moja wilczyca zareagowała, zanim zdążyłam ją powstrzymać.
Uderzyła z impetem w moją klatkę piersiową, zrywając smycz z taką łatwością, jakby nigdy nie istniała. Jej wstręt był tak gwałtowny, że pozbawił mnie tchu. Zaraz po nim nadeszła wściekłość, skrajna, surowa, dzika i niefiltrowana furia. Poczułam w ustach smak krwi, gdy moje zęby wbiły się w wargę, a moje ciało zalała przemożna chęć ataku






