KAT
Obudziłam się z gwałtownym wdechem i wbiłam wzrok w blade światło wpadające przez okno. Był już ranek. Zmarnowałam kolejną noc.
– Niech to szlag.
Odrzuciłam pościel i opuściłam stopy na podłogę. Połowa łóżka Huntera znów była zimna, co oznaczało, że podczas gdy ja spałam, kołysana rozkosznymi wspomnieniami minionej nocy, Hunter i Nathan najprawdopodobniej układali plany beze mnie.
Może przenie






