KAT
Ubranie wydawało się zbyt ciasne. Moja skóra płonęła i swędziała. Moje zmysły skupiły się na omegach, gdy wycofywały się w głąb korytarza, a ich ciała drżały bardziej niż przedtem.
Wiedziałam, co się dzieje, i nie mogłam tego powstrzymać.
Przemiana nadchodziła zbyt wolno, przeciągała się, jakby moja wilczyca z czymś walczyła. Albo ukrywała się przed magią, która napierała na mnie. Wahała się.






