KAT
Cisza była ogłuszająca.
W jednej sekundzie czułam wszystko; w następnej zupełnie nic. Więź zniknęła. Po prostu zgasła. Podczas gdy moja wilczyca wyła we mnie, a Hunter upadł na kolana, ja nie czułam w ogóle jego bólu. Nawet szeptu.
Cofnęłam się, z szeroko otwartymi oczami, wpatrzona w mężczyznę, którego wybrałam na swojego druha, a moje serce waliło tak mocno, że aż bolało.
– Zniknęła – szepnę






