KAT
Miałam na sobie maskę spokoju, ale do pory lunchu moja głowa niemal pękała z bólu. Presja narastała, odkąd Carl Stevens uśmiechnął się do mnie i oznajmił, że będę pracować jako asystentka dyrektora. Jakby to był jakiś dar.
Tak wiele razy spychałam cienie z powrotem, że za moimi żebrami usadowił się ciężki, tępy ból. Za każdym razem, gdy się poruszały, tłamsiłam je. Za każdym razem, gdy moja wi






