HUNTER
W Biurze panował chaos.
Kitty pozwoliła mi się pieprzyć, by zaraz ponownie się na mnie zamknąć, a następnie zeszła na lunch, by spotkać się z innym mężczyzną, jakby to wszystko nic nie znaczyło. Wciąż próbowałem ogarnąć, co to do cholery miało oznaczać, kiedy temperatura w moim biurze drastycznie spadła.
Zrozumiałem, że coś jest nie tak, dopiero wtedy, gdy w powietrzu ujrzałem kłęby własneg






