KAT
Presja pogłębiła się, przygniatając moje ramiona, aż ziemia pod moimi łapami popękała. Moje cienie zjeżyły się, a upiorne wilki u moich boków opuściły łby, gdy nieznajomy podszedł bliżej.
Hunter nie drgnął, ale jego ręka przesunęła się nieznacznie za niego, jakby był gotów pchnąć mnie do tyłu.
– Nie robiłbym tego – powiedział mężczyzna, wciąż się uśmiechając, jakby wyczytał tę myśl, zanim Hunt






