Cofnąwszy dłonie, Kathleen chwyciła nadgarstek Vivian.
Vivian wzdrygnęła się i uniosła głowę, wpatrując się w Kathleen spod długiej, gęstej grzywki.
Wyginając czerwone usta w łuku, Kathleen powiedziała przymilnie: „Nie przyszłam cię skrzywdzić. Podasz mi rękę?”
Vivian nie odpowiedziała, ale jej nadgarstek pozostał w dłoniach Kathleen.
Kathleen odetchnęła z ulgą i zaczęła sprawdzać jej tętno.
Jedna






