Gizem posłała Cieniowi chłodny uśmiech. – Czy coś jest nie tak?
– Co robisz? – Cień patrzył na nią z poważnym wyrazem twarzy.
– Uwierzyłbyś mi, gdybym powiedziała, że próbuję być złodziejem? – zapytała Gizem z półuśmiechem.
– Mistrz powiedział, że mogę się ciebie pozbyć, jeśli zrobisz coś dziwnego. – Wyraz twarzy Cienia stał się złowrogi.
– Pozbyć się mnie? – Gizem zachichotała. – Ty?
Oczy Cienia






