– P-przepraszam! – Charles natychmiast wpadł w panikę.
– Wybaczę ci tylko wtedy, gdy postawisz mi dobry posiłek po powrocie do Jadeborough – powiedziała Clarissa z nadętymi policzkami.
– Umowa stoi. – Przepraszający uśmiech wykrzywił twarz Charlesa, gdy dodał: – Postawię ci każdy posiłek, jaki zechcesz.
– Sam to powiedziałeś, nie ja! Więc lepiej nie cofaj słowa! – Clarissa prychnęła żartobliwie.
–






