„Musimy ułożyć plan, Vale. Gdybyśmy spróbowali pójść jeden na jednego z Oranem, przegralibyśmy. Nie jesteśmy jednak sami. Musimy planować razem”. Naresh odezwał się po raz pierwszy od rana.
Był na mnie bardzo zły za zeszłą noc, jeszcze zanim warknąłem na Zeke’a. Naresh w zasadzie ogłosił strajk milczenia, ale czułem go siedzącego na skraju mojego umysłu, podczas gdy rozmawialiśmy o tym wszystkim.






