Oparłem się o barierkę balkonu w sypialni. Była może druga nad ranem i Auri miała rację. Burza szalała przez jakieś pięć godzin, ale teraz nocne niebo było czyste. Zaciągając się głęboko papierosem, wypuściłem dym w powietrze. Nigdy nie byłem palaczem, ale po szkoleniu i reedukacji zdarzało nam się z Auri wymykać na dymka. Podobno gdyby Bryan albo Hector ją przyłapali, miałaby przesrane. Skoro jej






