Minęło dwadzieścia minut marszu, zanim ktokolwiek w ogóle wyszedł nas przywitać. Szedłem za Markiem, ale nie wiedziałem, dlaczego się nie przemieniliśmy i nie wbiegliśmy. Wydawało się, że to długa droga na piechotę, ale kiedy Beta, Joshua, w końcu pojawił się z dwoma innymi wojownikami, Mark się przemienił. Przez cały ten czas wciąż nie odezwał się do mnie ani słowem. Poprawiłem torbę i również zm






