Ostrożnie zajrzałem do środka, ale było tam tylko kilka stopni, zanim schody zaczęły prowadzić w dół do podziemnej części zamku. Pachniało, jakby coś umierało lub gniło; przyłożyłem dłoń do nosa. Wszedłem do środka i spojrzałem za siebie; drzwi miały klamkę od wewnątrz. Pociągając je, by zamknąć, powoli zszedłem po schodach. Wiedziałem już, że Alfa i Beta wyszli z Markiem na obchód czy cokolwiek t






