Jess przytuliła swoje piersi do moich pleców i owinęła ramiona wokół moich barków. – To takie słodkie, jaką masz relację z mamą. Jesteście prawie jak rodzeństwo, a nie matka z synem.
Pokręciłem głową. – Nie chciałabyś widzieć, jak zachowuję się z Freyą i Syfem. Wzięli sobie za punkt honoru dopierdalać mi przy każdej okazji.
– A twój brat?
– Na początku uczył mnie, co to znaczy być młodym wilkiem.






