***Punkt widzenia Hectora***
Dotarłem do watahy Crescent River po trzech dniach podróży. Tym razem nie musiałem się martwić o punktualne przybycie. Poza telefonami od Vale’a dwa razy dziennie z pytaniem, czy rozmawiałem już z Gale, naczelną wiedźmą, która okazała się Matką Wiedźm. To był odpowiednik Króla lub Królowej wiedźm. Szukano u niej przewodnictwa, a gdy coś było zbyt niebezpieczne, to ona






