*Theo*
Obserwowałem Cianę, kiedy spała. Oddychała równomiernie, a jej włosy były trochę potargane, ale dla mnie wyglądała absolutnie oszałamiająco.
Puk. Puk.
Westchnąłem i niechętnie opuściłem Cianę w łóżku, żeby otworzyć drzwi, zanim pukanie ją obudzi. Spała tak głęboko i spokojnie, że naprawdę nie chciałem jej przeszkadzać.
– Sherry, co ty tu robisz tak wcześnie? – Uniosłem brew, kiedy otworzyłe






