Kiedy jej maska opadła całkowicie, wydałem głośny okrzyk.
To niemożliwe. Jak to w ogóle możliwe?
– Zastanawiałam się, czy wrócisz – Maggie uśmiechnęła się do mnie łagodnie.
– To niemożliwe… Widziałam, jak umierasz!
Zachichotała lekko.
– Maggie, to wcale nie jest śmieszne! – warknęłam. – Czy to przez ciebie Warren opuścił pałac?
– On tam nie pasuje – powiedziała spokojnym tonem. Potem westchnęła ża






