Umieszczając ostatni przedmiot na stole, Betsy zaczęła się rozbierać. Zauważyłem, że nie zajęło jej to długo, co świadczyło o latach praktyki, gdy lichy mundurek pokojówki został szybko zdjęty, a następnie pończochy, pas do pończoch i buty.
Co za ciało!
I to jakie barwne.
Betsy była niską dziewczyną, ale miała to "coś". Duże cycki. Ogromne sutki, mówię wam, dobre siedem centymetrów od końca sutka






