Jego głos jest tak głęboki i mroczny, że nie mogę się powstrzymać i słucham go, a jego palce i język działają w harmonii, by wyrwać orgazm z mojego ciała.
Opadam na podłogę tego obscenicznie dekadenckiego bungalowu, czując się, jakbym przebiegła maraton. Moje mięśnie są rozluźnione i zrelaksowane, a całe napięcie ulotniło się z mojego ciała.
"Pobudka."
"Już jestem, kochanie." Wczołguje się na mnie






