Próbując stłumić ból, który wdzierał się do mojej piersi, odwracam się od Wake'a i ogarniam wzrokiem pomieszczenie.
Każda powierzchnia lśni nieskazitelną czystością, a w tle słychać cichy szept nagranego komentarza, który płynnie łączy się z przytłumionymi krokami innych zwiedzających.
Zatrzymujemy się przed długą gablotą, która od razu przyciąga naszą uwagę. Wewnątrz znajdują się posągi, zamrożon






