"Stać!" Warknięcie Wake'a przecina chaos niczym ostrze, gardłowy rozkaz, który zamraża mnie w miejscu. To nie ostrzeżenie – to rozkaz. W jego tonie słyszę czystą furię i przez moment to wystarcza, by mnie powstrzymać.
Wstrzymuję oddech, obserwując, jak dwie postacie rzucają się na niego. Ich ruchy są płynne i precyzyjne, pewne siebie do granic arogancji. To nie są przypadkowi bandyci. Są wyszkolen






