Podróż do Ao jest długa.
Khale prowadzi, jego postawa jest sztywna, ale pełna determinacji, podczas gdy Cora ociąga się z tyłu, jej bystre spojrzenie przelatuje między cieniami. Napięcie w jej ruchach zdradza ostrożność. Wędrujemy od godzin, gdy w oddali zaczynają pojawiać się słabe światła. Moje serce podskakuje; Ao, podziemna stolica, jest blisko.
"Uważajcie," mruczy Wake, jego głos brzmi jak ni






