Świat wraca z nagłym szarpnięciem, jęczę, pulsowanie w głowie przypomina nieustanny werbel za moimi oczami. Czuję ociężałość w kończynach, ciało jest bardziej otępiałe niż zwykle, gdy zmuszam się do podniesienia. Obraz faluje, bioluminescencja w pokoju jest znajoma, ale rozmazana, a pulsujący ból głowy sprawia, że wszystko wydaje się odległe, jakbym wciąż tkwiła w połowie drogi między eterem a rze






