Bramy skrzypią, otwierając się z głębokim, metalicznym dźwiękiem, który rozchodzi się po wodzie niczym dzwon alarmowy w kościele Mariackim. Wszystkie oczy na arenie są wpatrzone w ciemne cienie poruszające się za progiem. Chwila przeciąga się w nieskończoność, każda sekunda to uderzenie napięcia, które zaciska się jak sprężyna w mojej piersi. Wtedy się wyłaniają.
Hydra jest pierwsza, która wychodz






