Arena to wirujący wir chaosu. Krew spowija wodę, unosząc się w górę w smugach, jakby naznaczając każdego poległego wojownika i każdą uncję przelanej rozpaczy. Okrzyki tłumu stają się głośniejsze, bardziej szaleńcze, żywiąc się rzezią rozgrywającą się poniżej.
Hydra, nawet osłabiona, jest siłą nie do powstrzymania – rozmazaną plamą zatrzaskujących się szczęk, smagających ogonów i zwiniętych, szarpi






