Ekscytacja i napięcie, które wcześniej wypełniały stadion, rozpływają się w czysty, nieustępliwy terror, gdy panika hydry osiąga apogeum. Jej głowy odrastają szybciej, niż ktokolwiek z nas mógł sobie wyobrazić, mnożąc się jak chwasty, każda bardziej zajadła i nieobliczalna od poprzedniej.
Kwasowa krew tryska we wszystkich kierunkach, gdy hydra się miota, barwiąc wodę chorobliwym, zielonkawym odcie






