Płynę przez następstwa masakry w Menagerie, otulona mgłą wyczerpania. Niegdyś wspaniała arena leży w ruinach, połamane kolumny i zwęglony kamień rozsiane niczym szczątki koszmaru, którym była. Każda powierzchnia nosi blizny okrucieństwa, które się tu rozegrało.
Głębokie pęknięcia wiją się niczym pajęczyna po ścianach, a fragmenty piasku areny są splamione ciemnymi, wirującymi chmurami mułu. Mimo t






