Nie waham się ani chwili. Gdy tylko zdejmuję hełm i widzę twarz Petera – żywą, prawdziwą, stojącą tuż przede mną – rzucam mu się w ramiona.
Przez sekundę sztywnieje z szoku, potem wypuszcza powietrze i odwzajemnia uścisk równie mocno.
– O kurwa – szepczę. – Peter.
– Mógłbym powiedzieć to samo – odpowiada zduszonym głosem. – Po ostatniej aktualizacji od Hiro myślałem, że już cię nigdy nie zobaczę.






