Powietrze w tym obiekcie wydaje się gęste, ociężałe od szumu maszyn i niskiego, stałego wibrowania energii Darklite w ścianach. Moje palce drgają nerwowo, gdy patrzę gniewnie na naukowca, moja cierpliwość jest cienka jak brzytwa.
"Na którą godzinę zaplanowano egzekucję Mariny?" wymagam.
Naukowiec waha się, jego oczy przeskakują na nieprzytomnych kolegów rozrzuconych po podłodze. "To... to mogło si






