Wake wbija wzrok w brata, sztywny i emanujący furią, ramiona zwisają napięte wzdłuż boków, mięśnie napięte, jakby za chwilę miał skoczyć przez pokój. Shoal natomiast zachowuje się, jakby właśnie wrócił z masażu na plaży – spokojny, zadowolony z siebie, jakby miał do czynienia z kapryśnym zwierzakiem, a nie z mężczyzną, którego widziałam, jak pokonywał bataliony.
Potem się śmieje. Głęboki, bogaty d






