Nie ufam mu.
Nawet odrobinę.
Shoal może i ma twarz Wake’a, jego wzrost, budowę ciała – ale cała reszta? Wszystko nie tak. Zbyt łatwo się uśmiecha, za dużo mówi i patrzy na nas tak, jakby już znał zakończenie historii, którą dopiero zaczęliśmy czytać.
Siedzimy w dostojnej sali konferencyjnej, otoczeni przez obcych, którzy twierdzą, że są naszymi sojusznikami, pod spojrzeniem mężczyzny, który, jak s






