Pozwalamy Elanorze i Lile prowadzić, trzymając się blisko za nimi. Żadne z nich nie odezwało się zbyt wiele od czasu, gdy opuściliśmy skrzydło mieszkalne. Co chwilę zerkam na Corę, która idzie spokojnie, ale widzę, że jest spięta, jej ramiona są sztywne od powstrzymywania emocji.
Ja? Nie ufam tym ludziom na tyle, na ile mogłabym ich rzucić, ale teraz, gdy pojawiła się opcja dowiedzenia się więcej






