Shoal naciera do przodu, jego praca nóg jest elegancka, próbuje osaczyć Wake'a serią lekkich, drażniących uderzeń – testując obronę. Wake nie daje mu nic. Porusza się jak cień, jego kostur wywija się, by blokować, skręcać i kontrować. Jego ostrze wraca do gry, tym razem nisko i szybko, celując w udo Shoala.
Shoal odskakuje z chrząknięciem, ledwo unikając cięcia.
– Zrobiłeś się szybszy – mówi Shoal






