Skręcamy za róg i wpadamy do dolnego laboratorium u podstawy Marmuru w samą porę, żeby to zobaczyć — długie, śliskie, nienaturalne. Zbiornik obserwacyjny, który kiedyś je więził — jeden z najmocniejszych, jakie kiedykolwiek zaprojektowała technologia Enigmy — jest roztrzaskany na kawałki jak szklany cukierek. Odłamki lśnią na podłodze jak lód, wpół zanurzone w morskiej wodzie, która rozlewa się po






