Kiedy wchodzę, sala treningowa pulsuje ruchem i gorącem.
Głos Wake’a przecina przestrzeń jak rozkaz boga wojny. "Jeszcze raz."
Ciało Elanory mknie do przodu z nagłym przyspieszeniem, woda spływa z jej ramion jak wstęgi, gdy wiruje w kierunku Miore. On reaguje instynktownie, przywołując prąd, który uderza w nią z impetem, odrzucając ją o kilka stóp, zanim odzyskuje równowagę z pluskiem, który syczy






