Kiedy dym opada, świat stoi na boku.
A może to tylko ja.
Nie mogę oddychać. Nie mogę myśleć. Wszystko smakuje jak popiół i żelazo. Ciśnienie w mojej klatce piersiowej jest nie do zniesienia, jakby moje serce próbowało się przez nią przebić. Słyszę krzyki przez dzwonienie w uszach, znajomy głos przecina chaos jak ostrze.
"Phoebe!"
Przebudzenie.
Para ramion podnosi mnie—silne, ciepłe, uziemiające. J






