Sala tronowa jest wyrzeźbiona z jednego bloku ciemnego kamienia, jej sufit ginie w cieniu, a ściany żyłkowane są lśniącym niebieskim kryształem niczym zamarznięta błyskawica. To nie wydaje się być pokojem. To wydaje się być sercem czegoś ogromnego i żywego.
Wake i Axel prowadzą mnie do środka, ich ramiona są napięte, postawa precyzyjna. Idę za nimi, bo muszę, bo na to się zgodziłam – być jego part






