Gdy wracamy do Atlasu, rów otwiera się wokół nas, ściany z czarnego kamienia wznoszą się jak wyrzeźbione klify, a każda półka i występ pokryte są starożytnymi wzorami, które szepczą historię. Miasto wygląda teraz inaczej – nie dlatego, że się zmieniło, ale dlatego, że zmienił się Wake.
Ludzie też to czują. Nie mówią, ale obserwują. Spojrzenia śledzą nas z zacienionych okien i łuków, z balkonów opl






