Sala Wielkiej Rady leży głęboko w trzewiach Atlasa, wykuta w kolumnie litej skały, z prądami skierowanymi tak, że woda tutaj wydaje się nieruchoma – obciążona, niemal ceremonialna. Pierścień ciemnych siedzeń wznosi się spiralnie od podłogi, a każde z nich zajmuje postać, która wygląda, jakby jednym spojrzeniem mogła dowodzić flotą.
Ojciec Wake'a, teraz po prostu Król, siedzi pośrodku, sztywny i mi






