Lovelace zwraca się do Wake'a z jego niezmiennym, dyplomatycznym uśmiechem. "Czy byłbyś tak uprzejmy dołączyć do mnie w przeglądzie proponowanych lokalizacji dla obozowisk twojego batalionu? Chcemy, aby obecność Abisyńczyków była postrzegana jako silna, ale nie natrętna."
Wake przestępuje z nogi na nogę obok mnie, instynktownie sięgając po moją dłoń. "Gdzie ja, tam i moja druga połowa."
"Nonsens"






