Gdy książę Kota odchodzi, powietrze w pokoju staje się zimniejsze i cięższe.
Wymieniamy z Corą spojrzenia, ale żadna z nas się nie odzywa. Zamiast tego, przechodzimy do łaźni, każda z nas pragnie zrzucić z siebie napięcie, które wisi w powietrzu niczym niechciany cień.
Kiedy wchodzimy do komnaty kąpielowej, postanawiam skupić się na mniej palącej kwestii. "Sposób, w jaki się zmienił… Nie wiedziała






