Nereida wyłania się przed nami, pozornie nietknięta, kołysząc się łagodnie na wodzie, gdy się zbliżamy. Z zewnątrz wszystko wygląda w porządku. Zbyt dobrze.
Mój żołądek skręca się niespokojnie.
Wake musi to wyczuwać, bo jego uścisk na sztyletcie się zacieśnia. Przykłada dwa palce do komunikatora przy uchu. "Tai" - mówi, jego głos jest cichym ostrzeżeniem. "Utrzymaj pozycję. Coś jest nie tak."
Chwi






