Im dalej zagłębiamy się w Zapomniane Twierdze, tym dziwniejsze staje się powietrze – cięższe, jakby same ściany oddychały, powoli i odwiecznie. Moja kula unosi się obok nas, rzucając miękki, migoczący blask, odsłaniając rzeźby, które wydają się nie mieć końca. Każdy korytarz wpada do kolejnej jaskini, każdy mural to kolejna część historii, której nigdy nie mieliśmy poznać.
W jednej z jaskiń ściany






