– Nie – odpowiedział lekarz, kręcąc głową, co sprawiło, że Sonia westchnęła z ulgą.
To dobrze.
Sądząc po jego poważnej minie, prawie uwierzyła, że cierpi na jakąś śmiertelną chorobę.
– Jaka jest więc diagnoza? – spojrzała na niego i zapytała z troską.
Lekarz położył wyniki Sonii na stole. – Nie jestem pewien. Zrobimy tak: powinna pani udać się na badania do ginekologa. Przypadki takie jak pani zaz






